Bo czasem tak już mam, że włącza mi się jasiu wędrowniczek.. znikam wtedy z szampanem na huśtawce i pomimo zimna zachwycam się wygwieżdżonym niebem, albo dzwonię do znajomych pozdrawiając ze szczytu czereśni w środku nocy :)
(pozdrawiam i teraz :) )
Bywa i tak, że jadąc autem albo idąc skręca mi się donikąd lub GDZIEŚ..
bo czasem fajnie jest znikać :)
(z szuflady, znalezione podczas uwalniania przestrzeni dyskowej z bałaganu i natłoku zdjęć – no i na wspominki mnie wzięło ;) )
